<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Nas braterski połączył dziś marsz">
<author_1="S. Z.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="8">
<date="1951-08-19">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Stadion im. Waltera Ulbrichta w Berlinie, przepełniony jest do ostatniego miejsca. Dochodzi godzina pierwsza. Nagle stadionem wstrząsnęły oklaski. Na trybunę honorową wszedł Prezydent Niemieckiej Republiki Demokratycznej Wilhelm Pieck w otoczeniu członków rządu. Nie umilkły jeszcze oklaski i na wspaniale mieniący się kolorami, lśniący jak klomb stadion, wkracza czołówka sportowców w białych kostiumach, niosąc ogromny sztandar Światowej Federacji Młodzieży Demokratycznej. Rozpoczyna się defilada. Defiluje młodzież z 89 krajów. Delegacje wkraczają na stadion w porządku alfabetycznym. Pierwsi idą w błękitnych mundurach Albańczycy, po nich Belgowie i Bułgarzy. U wejścia na stadion ukazują się wspaniałe jedwabne czerwonych szturmówek i na ich tle szare mundury. Oklaski potężnieją, przybierają na sile. wybuchają długim. potężnym grzmotem — to idzie delegacją Chin Ludowych. Po nich defilują Czesi, młodzież z Cypru Wspaniale wygląda w kolorowych zawojach młodzież Dakaru. Idą Duńczycy, Egipcjanie, Francuzi i Finowie. Młodzież grecka niesie tablice, obrazujące terror faszystowski w Grecji: walkę wyzwoleńczą swego narodu. Wśród burzy oklasków przechodzi przed trybunami młodzież węgierska z własną orkiestrą pionierską. Rytmicznie unoszą się w górę nad szeregami bukiety kwiatów. Trybuny klaszczą w takt marszu; Nadchodzą Włosi. Idą ze śpiewem, ale śpiew zagłuszają oklaski. Przechodzą Japończycy i nagle potężny okrzyk przebiega przez stadion — idzie bohaterska młodzież Korei. Teraz już nikt nawet nie klaszcze. Wszyscy powstają z miejsc, wołają, krzyczą — rozróżniamy jeden wielki okrzyk: hurra! W pierwszym szeregu idą młodzi oficerowie Armii Ludowej. Potem defiluje młodzież Nowej Zelandii i Zachodniej Afryki, przedstawiciele Norwegii i Pakistanu, wreszcie nad stadionem ukazują się białoczerwone sztandary — to wkracza polska delegacja. Pochód otwiera poczet sztandarowy, za nimi portrety Stalina, Bieruta, Piecka i setki, setki szturmówek, tysiące zielonych koszul z czerwonymi krawatami.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
